Winobranie? Trzymam się dzielnie i jest cudownie, codziennie piję szampana, na lunch jadam śmierdzące sery i chrupiące bagietki, winogrona prosto z krzaczków, mam darmowe opalanie na polu… Taka była wersja dla znajomych. A jak było na prawdę? Winobranie już dawno się skończyło, ale myślę, że nadal warto podzielić się kilkoma przemyśleniami o winogronowej pracy. Wpis jest długi, więc dla tych, którzy lubią przejść do konkretów: Kiedy jechać na winobranie i ile trwa zbiór winogron? Gdzie szukać pracy? Czy trzeba znać francuski? Jak się przygotować? Jak…Continue Reading „Winobranie we Francji”

FacebookEmail

Czy na truskawkach można zarobić na podróż dookoła świata? W Norwegii zarobki są jawne i każdy może sprawdzić ile zarabia jego sąsiad. Postanowiłam sama napisać o tym, ile udało mi się zarobić podczas swojego prawie dwumiesięcznego pobytu w Norwegii. Praca nie była łatwa, ale do trudnych też zaliczyć jej nie mogę. Czasami wkurzały mnie truskawki, którym odrywały się szypułki, innym razem sąsiadka z grządki obok. Ale to były właściwie moje jedyne zmartwienia. O kupie i o dupie Przed wyjazdem miałam pewne obawy dotyczące nie tyle…Continue Reading „Czy zarobiłam na podróż dookoła świata?”

FacebookEmail

Truskawkowa praca Zadanie na dziś: wyplewić chwasty z pola truskawek. Trzy godziny z chłopakami minęły szybko i pomyślałam sobie, że “jakoś to będzie”. Godzinna przerwa na lunch i kawę, a później kolejne trzy godziny na polu truskawkowym. Po powrocie mata i joga, obowiązkowo kilka psów z głową w dół 😉 Podobno kiedyś Lorns puszczał filmik instruktażowy po polsku pt.”Jak zbierać truskawki?”, na takiej starej kasecie vhs. Chciałabym go obejrzeć. A może nagram coś sama 😉 Praca nie jest ciężka, pogoda sprzyja, ale na pewno muszę…Continue Reading „Praca na plantacji truskawek”

FacebookEmail

Wyprawa do Szwecji na zakupy Coraz częściej myślę, że wybrałam miejsce idealne. Idealne również dlatego, że znajduje się jedynie 100 km od granicy ze Szwecją. I wybieram się tam oczywiście z moimi nowymi truskawkowymi znajomymi. Niby wszyscy udajemy, że jedziemy nad słynny szwedzki wodospad Tännforsen, robimy tam nawet mnóstwo zdjęć, ale tak naprawdę wszyscy wiemy, po co przyjechaliśmy do Szwecji… Wiedzą to również Norwegowie, którzy nazywają Szwedów “søta bror” (sweet brother) i jeżdżą do nich na tanie zakupy, które uzyskały nawet swoją nazwę w języku…Continue Reading „Wyprawa do Szwecji po czekoladę, czyli harry handel po norwesku”

FacebookEmail

Niecałe dwie godziny lotu i oto jestem w miejscu nr 1 na moim planie podróży.  Uwielbiam ten stan, gdy jestem w jakimś kraju po raz pierwszy. Z okna samolotu Norwegia przywitała mnie ścianą lasu. Cudownym, zielonym, świeżym lasem. Z lotniska odebrała mnie Ragnhild żona Lornsa, której imię postanowiłam zapamiętać tłumacząc je sobie jako “run hill” (biegnące wzgórze). Przegadałyśmy całą drogę, z czego po norwesku potrafiłam powiedzieć tylko Jeg liker iskrem (Lubię lody) i Jeg liker naturen i Norge (Lubię norweską naturę) 😉 Postanawiam mocno przyłożyć…Continue Reading „Første dag i Norge, czyli pierwszy dzień w Norwegii”

FacebookEmail

Pastelowe foldery Odwiedzam ostatnio biura podróży. Ucinam miłe pogawędki z sympatycznymi paniami i przeglądam foldery turystyczne. Dostaję też gotową listę miejsc, które warto odwiedzić w danym kraju. A po powrocie do domu skreślam je z mojej mapy… Gdy coś jest w pastelowym folderze, jest dla wszystkich. Jak coś jest dla wszystkich, to jest dla nikogo. To jedynie średnia arytmetyczna tego, co może się nam podobać. A ponieważ nigdy nie byłam dobra z matmy, postanawiam odpuścić sobie tę średnią. Można odpocząć. Wystarczy się położyć Przez kilka…Continue Reading „Dlaczego odwiedzam biura podróży?”

FacebookEmail

Żeglarstwo ściśle zależy od natury, więc w ostatnim czasie zapoznałam się też z żeglarskimi sezonami na świecie. Muszę się zdać na łaskę korzystnych prądów i wiatrów, i omijać huragany, najlepiej znajdując bezpieczne schronienie na lądzie. Jachtostop najpopularniejszy jest na Morzu Śródziemnym, Atlantyku i Karaibach. I właśnie przez Atlantyk na Karaiby zamierzam się przedostać. Morze Śródziemne – Gibraltar – Wyspy Kanarysjkie – Karaiby – Kanał Panamski – Pacyfik Tak wyglądałaby w pełni moja trasa. Postanawiam ją jednak skrócić do etapu Wyspy Kanaryjskie – Karaiby – Kanał Panamski –…Continue Reading „Jachtostop – skąd, gdzie, kiedy?”

FacebookEmail

Styczeń, luty, maj I słowa mojej prababci stają się jak najbardziej aktualne dzisiaj. Czas goni mnie nie ubłagalnie. Przestałam za sobą nadążać. Ruszyła lawina przygotowań: szczepienia, przegląd techniczny stanu zdrowia, ubezpieczenie, kompletowanie sprzętu, szukanie pracy w Norwegii, planowanie trasy, zamykanie różnych projektów i spraw… Próbuję się w tym wszystkim połapać, ale czuję, że z tej rozpędzonej kolejki górskiej nie ma wysiadki. Myślę – odpocznę, gdy wyjadę. Trudne początki, czyli drugi miesiąc bloga Planowanie podróży oznacza tylko jedno – po pierwszym kwadransie przed komputerem zdaję sobie…Continue Reading „Przemyślunki przedpodróżne”

FacebookEmail

Mam przed oczami taki obrazek: mama Celinka, która od kilkunastu lat odprowadza mnie na pociąg relacji Hel-Gdynia. Trasa zawsze ta sama dom-dworzec PKP. Inaczej z Helu wydostać się nie da. Zmieniają się tylko walizki i plecaki. I ja zawsze odrobinę starsza. Były plecaki ze stelażem zewnętrznym, a po nich ze stelażem wewnętrznym, walizki na kółkach w przeróżnych rozmiarach i kolorach, worki żeglarskie i nawet ruskie torby w kratę. Bagaż na jednodniową wycieczkę do babci, słoiki do internatu w Gdyni, lodówka turystyczna z rybami, którą woziłam…Continue Reading „Plecak prawie idealny”

FacebookEmail

Wyprzedaż garażowa Postanowiłam podarować kaktusowi oraz kilku innym rzeczom drugie życie i przekazać je znajomym 🙂 Oddać chciałabym właściwie wszystko, ponieważ w podróż chcę zabrać jedynie 12 kilo bagażu. Ostatecznie zostawiłam jednak kilka sentymentalnych pamiątek… Wiem, brzmi nostalgicznie, ale to wcale nie jest takie straszne. Przeczytaj dalej 🙂 Wyprzedaż garażowa w dziesięciu krokach 1. Dwa tygodnie przed wydarzeniem moi znajomi powitali dzień szalonym mailem informującym ich o wyprzedaży. Zaprosiłam ich do grupy Wyprzedaż Garażowa u Ziemianki na Facebooku. Napięcie rosło wraz z każdym wrzucanym zdjęciem… na…Continue Reading „Sprzedam kaktusa, czyli o wyprzedaży garażowej”

FacebookEmail