Praca w surf school w Portugalii Zupełnie przypadkowo zostałam pomocnikiem w małej surferskiej szkółce w Odeceixe. Historia jest krótka i prosta. Miało być na chwilę, wyszło jak zawsze. Któregoś dnia wybrałam się z Agatą do knajpy po sąsiedzku. Na miejscu Agata dogadywała szczegóły podwózki na lotnisko brazylijsko-niemieckiej parę surferów, którzy akurat kończyli swoją pracę dla surf school. Szybko okazało się, że wyjeżdżając zostawiają na surf campie Holendra Laurenca, zażartowaliśmy, że teraz ja mu pomogę. Ale żart okazał się na tyle dobry, że dwa dni póżniej…Continue Reading „Surf school w Portugalii – dlaczego wylali mnie z pracy ;)”

FacebookEmail

Jedzenie w podróży. Serio, niektórzy się martwią, że podczas podróży będę przymierać głodem, żywić się byle jak i byle gdzie. Nic bardziej mylnego! Moja podróż zaczyna się w Portugalii, gdzie jadam jak brytyjska królowa. Langusty, kraby, kalamary. Łososie, sardynki, ośmiorniczki. Ciasta, ciastka, ciasteczka. Zdecydowanie nadal robię masę przed rejsem 🙂 Zobaczcie, jak podróżować i z głodu nie zwariować! Rodzice Po kilku dniach w małym portugalskim Odeceixe już nie tak łatwo być anonimowym. Szukam, więc miejsca, w którym miałabym zarówno internet jak i spokój. Najczęściej jest…Continue Reading „Jedzenie w podróży – jak podróżować i z głodu nie zwariować”

FacebookEmail

Nie boję się bezkresu oceanu, żeglarzy, sztormów, wiatru i trzytygodniowego brudu.  Jedyne, co mnie martwi to choroba morska, czyli moment gdy mój błędnik traci równowagę. Kołysanie jachtu, wiatr i fale. Tyle wystarczy, aby wymarzony rejs zamienił się w thriller. Nie zamierzam spędzać zbyt wiele czasu z wiaderkiem 🙂 Choroba morska – co to jest? Choroba morska to stan, gdy nasz błędnik traci równowagę i czuje się niekomfortowo, bo nie wie gdzie góra, a gdzie dół. Objawy, jak w przy chorobie lokomocyjnej*: uczucie zmęczenia i niewygody, złe…Continue Reading „Jachtostop, a choroba morska”

FacebookEmail

Im więcej czytam o łapaniu jachtostopu, tym bardziej przekonuję się, że będę chciała to zrobić bezpośrednio. To znaczy osobiście poszukiwać idealnej łodzi pośród setek jachtów zadokowanych w marinach. Będę szukać pracy dla oceanicznej niani 🙂 Oto mój pomysł na idealne ogłoszenie: 1.Kolorowa kartka formatu A4. Niebieski pastelowy kolor przykuje uwagę, poza tym niebieski oznacza przyjaźń, spokój, wodę i świeżość. No, wierzę, że dobrze się kojarzy. A wielkość kartki sprawi, że moje ogłoszenie będzie widoczne. Tym powinnam rozgromić konkurencję 🙂 2. Zdjęcie. Chyba każdy chciałby wiedzieć, z…Continue Reading „Jachtostop: CV oceanicznej niani”

FacebookEmail

Poczucie wolności, jakie wiążę z pływaniem po morzach i oceanach, sprawia, że decyduję się jachtostopem przepłynąć Atlantyk. Pomimo choroby morskiej, z powodu której bałtyckie morze niejednokrotnie poznało mnie dogłębnie…W planie Atlantyk i Karaiby, a po drodze Wyspy Kanaryjskie, Wyspy Zielonego Przylądka i Azory. Jachtostop co to jest? Jachtostop to rodzaj taniego podróżowania na jachtach żaglowych. Podobny do tradycyjnego autostopu, jednak zamiast stania na poboczu lub stacjach benzynowych, miejsca na pokładzie szuka się w marinach i portach. Tysiące jachtów pływa po świecie, a część z nich…Continue Reading „Jachtostop przygotowania”

FacebookEmail

Mam przed oczami taki obrazek: mama Celinka, która od kilkunastu lat odprowadza mnie na pociąg relacji Hel-Gdynia. Trasa zawsze ta sama dom-dworzec PKP. Inaczej z Helu wydostać się nie da. Zmieniają się tylko walizki i plecaki. I ja zawsze odrobinę starsza. Były plecaki ze stelażem zewnętrznym, a po nich ze stelażem wewnętrznym, walizki na kółkach w przeróżnych rozmiarach i kolorach, worki żeglarskie i nawet ruskie torby w kratę. Bagaż na jednodniową wycieczkę do babci, słoiki do internatu w Gdyni, lodówka turystyczna z rybami, którą woziłam…Continue Reading „Plecak prawie idealny”

FacebookEmail

Wyprzedaż garażowa Postanowiłam podarować kaktusowi oraz kilku innym rzeczom drugie życie i przekazać je znajomym 🙂 Oddać chciałabym właściwie wszystko, ponieważ w podróż chcę zabrać jedynie 12 kilo bagażu. Ostatecznie zostawiłam jednak kilka sentymentalnych pamiątek… Wiem, brzmi nostalgicznie, ale to wcale nie jest takie straszne. Przeczytaj dalej 🙂 Wyprzedaż garażowa w dziesięciu krokach 1. Dwa tygodnie przed wydarzeniem moi znajomi powitali dzień szalonym mailem informującym ich o wyprzedaży. Zaprosiłam ich do grupy Wyprzedaż Garażowa u Ziemianki na Facebooku. Napięcie rosło wraz z każdym wrzucanym zdjęciem… na…Continue Reading „Sprzedam kaktusa, czyli o wyprzedaży garażowej”

FacebookEmail

Spakować całe swoje życie do plecaka i wyruszyć w podróż dookoła świata. Robi się. Tylko nie ma co się oszukiwać, nie zawsze w moim pobliżu znajdzie się mężczyzna, który ściągnie mój ciężki bagaż z półki w pociągu albo wniesie go na szczyt góry, podczas gdy ja będę ją radośnie, nie obciążona plecakiem, w podskokach zdobywać. Zresztą, nie o to przecież w tej podróży chodzi. Sprawa wydaje się być jasna – muszę zapakować tyle, ile będę sama w stanie dźwigać. Co spakować w podróż dookoła świata? Zaletą…Continue Reading „Jak spakować się w plecak i ruszyć dookoła świata?”

FacebookEmail

Nie mogę już leżeć na kanapie, chociaż nad nią wisi moja mapa świata i mogłabym nawet palcem od stopy jeździć po tej mapie. Coraz częściej siedzę przed komputerem po prostu i organizuję wyjazd. Jak? No tak: Czytam, czytam i jeszcze raz czytam! Czytam, zaglądam, podglądam relacje tych, którzy byli już w miejscach, do których i ja chcę pojechać. Poszukuję informacji o miejscach, sprzęcie, wadach i zaletach, gdzie szukać, jak szukać i czy w ogóle szukać. Rozpracowuję temat pod każdym względem, zwłaszcza kulturowym, czytam o stylu…Continue Reading „Podróż dookoła świata – jak się przygotować? Część II”

FacebookEmail