Chciałam emocje to mam. Przez rozpacz po wściekłość. Łatwo przyszło, łatwo poszło. Pierwszy kryzys Znalezienie łódki przyszło łatwo. Zbyt łatwo być może, bo straciłam czujność. Pochłonęły mnie towarzyskie spotkania u innych załóg, Las Palmas samo w sobie, wycieczki, życie. W tak zwanym międzyczasie pojawiałam się czasem na łódce, żeby wykonać drobne prace i pomóc mojej francuskiej załodze zmobilizować się trochę. Co więcej, szybko dostałam jeszcze trzy inne propozycje: jedną oddałam polskiemu Bartkowi, ponieważ kapitan potrzebował bardziej doświadczonego żeglarza; z drugiej zrezygnowałam, bo nie chciałam być…Continue Reading „Jachtostopowy kryzys – długi, emocjonalny i tylko dla twardzieli”

FacebookEmail

Pastelowe foldery Odwiedzam ostatnio biura podróży. Ucinam miłe pogawędki z sympatycznymi paniami i przeglądam foldery turystyczne. Dostaję też gotową listę miejsc, które warto odwiedzić w danym kraju. A po powrocie do domu skreślam je z mojej mapy… Gdy coś jest w pastelowym folderze, jest dla wszystkich. Jak coś jest dla wszystkich, to jest dla nikogo. To jedynie średnia arytmetyczna tego, co może się nam podobać. A ponieważ nigdy nie byłam dobra z matmy, postanawiam odpuścić sobie tę średnią. Można odpocząć. Wystarczy się położyć Przez kilka…Continue Reading „Dlaczego odwiedzam biura podróży?”

FacebookEmail

Styczeń, luty, maj I słowa mojej prababci stają się jak najbardziej aktualne dzisiaj. Czas goni mnie nie ubłagalnie. Przestałam za sobą nadążać. Ruszyła lawina przygotowań: szczepienia, przegląd techniczny stanu zdrowia, ubezpieczenie, kompletowanie sprzętu, szukanie pracy w Norwegii, planowanie trasy, zamykanie różnych projektów i spraw… Próbuję się w tym wszystkim połapać, ale czuję, że z tej rozpędzonej kolejki górskiej nie ma wysiadki. Myślę – odpocznę, gdy wyjadę. Trudne początki, czyli drugi miesiąc bloga Planowanie podróży oznacza tylko jedno – po pierwszym kwadransie przed komputerem zdaję sobie…Continue Reading „Przemyślunki przedpodróżne”

FacebookEmail