Dlaczego odwiedzam biura podróży?

Categories Blog

Pastelowe foldery

Odwiedzam ostatnio biura podróży. Ucinam miłe pogawędki z sympatycznymi paniami i przeglądam foldery turystyczne. Dostaję też gotową listę miejsc, które warto odwiedzić w danym kraju. A po powrocie do domu skreślam je z mojej mapy…

Gdy coś jest w pastelowym folderze, jest dla wszystkich. Jak coś jest dla wszystkich, to jest dla nikogo. To jedynie średnia arytmetyczna tego, co może się nam podobać. A ponieważ nigdy nie byłam dobra z matmy, postanawiam odpuścić sobie tę średnią.

Można odpocząć. Wystarczy się położyć

Przez kilka lat pracy w hotelach i przebywania w turystycznych miejscowościach, dotarło do mnie jaka jest różnica między turystą, a turystą-nomadem. Zdałam sobie sprawę, że to co dostaję w pierwszej kolejności to lekkostrawne danie, które nijak się ma do rzeczywistości.

Na wakacjach all inclusive ludzie dostają dokładnie to, po co przyjechali. Plaża, leżak, drink z palemką i basen. Można odpocząć. Jest urlop. Wystarczy się położyć. Rzadko jednak turyści są aktywni. Chcą być zabawiani. Wcale nie chcą się uczyć o nowych miejscach, nie chcą poznawać ludzi. Są pasywni i oczekują, że w każdym miejscu spotka ich coś wyjątkowego, bo za to przecież zapłacili.

I w każdym zakątku świata działa doskonalone zorganizowany biznes turystyczny. Wiadomo przecież, co lubią i kupią turyści. Ja tego nie kupuję.

Jestem podróżnikiem, bo w lodówce mam krem z filtrem

Sama nie jestem wielkim podróżnikiem. Kocham przyrodę, przestrzeń i ciszę. Jednak daleko mi do wędrowca prosto z amazońskiej dżungli 🙂 Nie jestem też wielkomiejskim banitą. Równie dobrze, czuję się w mieście siedząc w kawiarni, przy gwarnym placu lub na chodniku słuchając lokalnych muzyków.

Nigdy nie wiem, co będę robiła w danym miejscu. Przyjeżdżam, poznaję klimat, ludzi i dopiero wówczas zadecyduję, co chcę robić. Nie szukam też ekstremalnych przeżyć, dawki adrenaliny w każdej aktywności. Na mojej liście więcej jest polegiwania w hamaku niż skoków na bungee.

Żyję tak, jakbym miała w każdej chwili wyjechać. W głowie mam spakowany plecak, aktualne szczepienia, a w lodówce krem z filtrem. Zamiast telewizora mam globus, a na ścianach zamiast obrazów wiszą mapy.

I nie jestem podróżnikiem, który żyje na krawędzi. Raczej zupełnie zwykłą Ziemianką, gotową na poznawanie.

Każdy ma to, na co się odważy. I tyle.

Dlatego warto w lodówce trzymać krem z filtrem.

FacebookEmail

1 thought on “Dlaczego odwiedzam biura podróży?

  1. Dzień dobry,
    od jakiegoś czasu zastanawiałam się, co się z panią stało i gdzie pani się podziała. Dzisiaj (całkowicie przypadkowo) znalazłam pani stronę i dostałam odpowiedź na pytania, które kłębiły mi się w głowie. Będzie trochę smutno bez pani (bo to przecież cały rok!) i już wszyscy tęsknimy, ale tak czy siak cieszymy się, że realizuje pani swoje plany i marzenia.
    Życzę pani nieziemskiej podróży!!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *