Praca na plantacji truskawek

Categories Blog

Truskawkowa praca

Zadanie na dziś: wyplewić chwasty z pola truskawek. Trzy godziny z chłopakami minęły szybko i pomyślałam sobie, że “jakoś to będzie”. Godzinna przerwa na lunch i kawę, a później kolejne trzy godziny na polu truskawkowym. Po powrocie mata i joga, obowiązkowo kilka psów z głową w dół 😉 Podobno kiedyś Lorns puszczał filmik instruktażowy po polsku pt.”Jak zbierać truskawki?”, na takiej starej kasecie vhs. Chciałabym go obejrzeć. A może nagram coś sama 😉

Praca nie jest ciężka, pogoda sprzyja, ale na pewno muszę uważać na kolana i kręgosłup. Bo jeśli coś ma mnie boleć to chyba właśnie te części ciała. Próbowałam na stojąco, na kolanach i na siedząco. Chyba każdy sposób jest dobry, byle nie trwać w jednej pozycji zbyt długo. No zobaczymy jutro, jak samopoczucie 🙂

Jest już jutro. Wieczorem zrobiłam porządne rozciąganie i jest dobrze. Oczywiście czuję, że zaczęły pracować inne mięśnie niż te, których używałam przez ostatnich kilka miesięcy, ale dramatu nie ma.

System pracy truskawkowej

Na farmie u Lornsa pracujemy według stawek godzinowych, a nie według najbardziej popularnego systemu, czyli “na akord”. Lorns wytłumaczył mi, że dzięki temu jego truskawki są zawsze dobrej jakości. Skupuje je głównie sieć Coop, więc później można znaleźć truskawkową skrzynkę ze swoimi imieniem właśnie w tych sklepach. Bywa, że ludzie zgłaszają reklamacje i wówczas Lorns wie, kto dane truskawki zbierał. Nie głupie.

Pracujemy ok. 9 godzin dziennie. Trzy godziny rano, przerwa, trzy godziny po południu, przerwa i trzy godziny wieczorem. Każda przerwa trwa 60 minut, mamy do dyspozycji kuchnię, salon i łazienkę w tym czasie. Więc można i zjeść obiad, i napić się kawy i nawet wziąć prysznic 🙂 No, praca marzeń 🙂 Gdy nadchodzi top season bywa, że nie ma ani jednego dnia przerwy przez trzy tygodnie.

Truskawkowa stylówa.

Truskawkowe rady

Na samym początku dostałam kilka cennych rad od swoich truskawkowych kolegów:

  1. Nie ścigaj się z innymi i nie martw się, gdy jesteś na końcu. Każdy ma inną grządkę, która różni się właśnie ilością truskawek.
  2. Jeśli nie masz podzielnej uwagi – nie gadaj (chyba nie mam predyspozycji do tego typu pracy :)).
  3. Weź ze sobą mp3 z muzyką.
  4. Nie jedz truskawek – są moczopędne.

Sekret norweskich truskawek

Przez pierwsze dni zastanawiałam się, jak to w ogóle możliwe, że w zimnej Norwegii rosną truskawki. Odpowiedź przyszła szybko: rejon, w którym się znajduję jest zagłębiem rolniczym i panuje tu doskonały klimat dla warzyw i owoców. Rosną i dojrzewają powoli, dodatkowo korzystają ze słońca przez większą część doby i nie jest im zbyt gorąco. Pochodzę z Pomorza i zawsze zachwalałam kaszubskie truskawki, jednak te norweskie są wyjątkowe. Duże, czerwone, soczyste i słodkie. I możemy zbierać dla siebie ile chcemy.

Moje menu przez najbliższe kilka tygodni 🙂

Norske poteter (norweskie ziemniaki)

Norwegowie są lokalnymi patriotami. Jeśli w sklepach pojawiają się ich rodzime owoce czy warzywa gotowi są zapłacić za nie każdą cenę. Dla porównania osławione norweskie ziemniaki kosztują 20 koron za kilogram, gdy te się kończą w sklepach pojawia się ich tańsza rodzina, czyli ziemniaki z Izraela za jedyne 5 koron. Ale o ziemniakach to ja muszę napisać osobny artykuł 😉

Tymczasem truskawkowa praca zapowiada się dobrze, ale na pewno zrobię mały update po kilku tygodniach 😉

Farma idealna, bo z kajakami.
FacebookEmail

3 thoughts on “Praca na plantacji truskawek

  1. A ile zamierzasz zostać w Norwegii żeby ruszyć dalej? Uwielbiam Twoje filmiki Aniu i artykuły
    Wszystko śledzę z zapartym tchem😉

  2. Też chciałabym wyjechać tego roku 2019 mogłabyś mi w e-mailu napisać coś więcej o zarobkach i możliwości znalezienia się tam gdzie ty.
    Pozdrawiam

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *