Jachtostop z Fuerteventury jeszcze mnie nie interesuje, bo w Las Palmas na Gran Canarii umówiłam się ze swoją przyjaciółką Skórką. Doleciała do mnie z Polski i spędzamy razem kilka dni. W tak zwanym międzyczasie zaczynam poszukiwania „na poważnie”, nastawiając się, że mam czas do połowy grudnia na znalezienie wymarzonej łódki. Dzień pierwszy W czwartek nieśmiało udaję się do portu w Las Palmas. Obchodzę port, szukam jachtostopowiczów i ich ogłoszeń. Znów czuję się niepewnie wśród kilkuset jachtów i żeglarzy. Szybko dowiaduję się, że miejscem spotkań jachtostopowiczów…Continue Reading „Jachtostop – w portowej pralni”

FacebookEmail